Rozmowa z Panią Barbarą Handzlik (pracownikiem Planetarium Śląskiego, doktorantką UJ)

17 kwietnia, 2026

Mówi się, że nauka zaczyna się od zdumienia. Pani Barbara Handzlik pielęgnuje je w sobie od najmłodszych lat. Zapraszamy na rozmowę o świecie widzianym oczami kobiety naukowca, która swoją przygodę z wiedzą rozpoczęła jeszcze w dzieciństwie od pytań o to, co widać na nocnym niebie, a dziś – jako wykształcony naukowiec – próbuje na nie odpowiadać. Rozmowa porusza także wiele innych interesujących aspektów życia kobiety w świecie nauki.

,,Mikołaj Kopernik inspiruje mnie przede wszystkim do tego, by nie ulegać presji otoczenia. Jego teorie były tak naprawdę rewolucyjne jak na tamte czasy, dlatego bardzo wiele wpływowych osób nie zgadzało się z nim. Żeby nie ulec presji społeczeństwa, trzeba mieć niezły upór.”

Barbara Handzlik

Astronomka, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Warszawskiego, związana z Planetarium Śląskim. Zajmuje się popularyzacją astronomii, prowadząc zajęcia, seanse i pokazy nieba oraz współpracując przy projektach edukacyjnych. Doktorantka Uniwersytetu Jagiellońskiego, badająca komety i inne małe ciała Układu Słonecznego, ze szczególnym uwzględnieniem ich rotacji obserwowanej metodami radiowymi.

Q: Jak Kopernik to …?

Barbara Handzlik: Wytrwałość.

Q: Jak to się stało, że Pani zainteresowała się astronomią?

Barbara Handzlik: Moje zainteresowanie astronomią zaczęło się tak naprawdę od zadawania pytań, po prostu. Jak patrzyłam w niebo, nie patrzyłam na nie jak na element tła, tylko zaczęłam pytać siebie: co tam jest? jak daleko? dlaczego jest tak? Zaczęłam się zastanawiać, a potem, co najważniejsze, zaczęłam szukać odpowiedzi.

Natrafiałam na artykuły, potem odwiedziłam pobliskie obserwatorium astronomiczne. Jestem z Wrocławia i właśnie tam było moje pierwsze zetknięcie z profesjonalną astronomią. Później wszystko potoczyło się lawinowo: studia, praktyki studenckie, studia doktoranckie, wyjazdy zagraniczne i obserwacje…

Ale to, co od początku mnie napędza to ciekawość świata. Bez niej żadna z tych rzeczy by się nie wydarzyła. Przede wszystkim byłam ciekawa tego, co tam ponad nami się dzieje, co tam jest?

Q: Czy Kopernik miał jakiś wpływ na Pani pasję do astronomii i na te pytania, które się rodziły? Bo on też zadawał sobie dużo pytań i szukał odpowiedzi.

Barbara Handzlik: Tak, jego postać inspiruje mnie przede wszystkim do tego, żeby nie ulegać presji otoczenia. Jego teorie były tak naprawdę rewolucyjne jak na tamte czasy, dlatego bardzo wiele wpływowych osób nie zgadzało się z nim. Żeby nie ulec presji społeczeństwa, trzeba mieć niezły upór.

Jak ktoś uważa, że ma w czymś rację, a wszyscy dookoła mówią, że tak nie jest, trzeba mieć niesamowitą pewność siebie, żeby jednak trzymać się swoich przekonań i umieć je udowodnić. Bo najważniejsze jest uzasadnienie. Jeśli ktoś myśli, że ma rację, ale nie potrafi tego udowodnić, to od razu wskazuje, że coś jest na rzeczy.

Kopernik miał uzasadnienie swoich rozważań, nie poddawał się mimo wielu przeciwników i właśnie to bardzo mi imponuje. Właśnie dlatego Kopernik kojarzy mi się z taką uporczywością, wytrwałością.

Q: A jak to się stało, że w następstwie tych pytań podjęła Pani karierę naukową?

Barbara Handzlik: Można czytać na co dzień o różnych ciekawostkach naukowych i to jest jedno, ale mi to nie wystarczyło. Dla mnie to po prostu było zbyt powierzchowne i chciałam badać ten świat, badać to z czego się składa, wszystko co widzę dookoła.

Ścieżka naukowa to jest taki trochę wybór stylu życia – decydujemy się, żeby cały czas wgłębiać się w to, co widzimy dookoła. To przede wszystkim ciekawość, ciekawość świata.

I dla mnie to jest strasznie atrakcyjne i zawsze chciałam z czymś takim wiązać swoją przyszłość, żeby nie przestawać zadawać tych pytań, nie przestawać być ciekawą.

Q: Jak to jest być kobietą naukowcem? Już Pani robi badania, widzieliśmy to, na wielu stacjach. Jak to jest być kobietą naukowcem, astronomką?

Barbara Handzlik: Dla mnie to przede wszystkim pasja i fascynująca przygoda. Jednocześnie bycie kobietą w nauce wiąże się z pewnymi wyzwaniami. Sam fakt, że zadajemy takie pytania sugeruje, że coś tutaj jest na rzeczy.

Chciałabym dążyć do świata, w którym takie pytania nie będą po prostu potrzebne, natomiast nie jest aktualnie tajemnicą, że te trudności faktycznie istnieją.

Q: Albo, że kobiet jest mało w nauce?

Barbara Handzlik: Tak, kobiet jest mało i wciąż mamy w nauce więcej mężczyzn na głównych szczeblach. Ale to się faktycznie powoli zmienia i na przykład w astronomii widzę coraz więcej kobiet, widzę coraz więcej studentek. Wydaje mi się, że idziemy w dobrym kierunku. Wciąż widzę pewne wyzwania, z którymi kobiety muszą sobie same poradzić.

Przed chwilą wysłuchałyśmy ciekawego wykładu dotyczącego badań psychologicznych, na którym były poruszane takie kwestie jak na przykład to, że kobiety dużo częściej w siebie wątpią.

I ja to widzę u siebie i u moich koleżanek po fachu, że po prostu bardzo często w siebie wątpimy, co stanowi jednak dużą przeszkodę w rozwijaniu kariery naukowej.

Q: Ale nie może to wypływać z Pani charakteru, bo Pani sobie zadawała pytania, szukała odpowiedzi od młodości i Pani idzie dalej w tym kierunku. Zdobywa stopnie naukowe. Czyli możliwe, że ta wątpliwość, tak jak w tych badaniach było wykazane, pochodzi z zewnątrz?

Barbara Handzlik: Tak. Często to wychodzi ze środowiska. Nie da się zaprzeczyć wpływu środowiska na to, kim jesteśmy.

Q: Pozostańmy przy pozytywnej perspektywie, a więc tego co Pani zyskuje na tej drodze naukowej, co Panią buduje. Co chciałaby Pani przekazać, aby inspirować inne kobiety, młode studentki do przyszłości naukowej? Może to być świadectwo czego Pani się uczy, lub co jest coraz bardziej Pani wzmocnieniem na tej drodze?

Barbara Handzlik: Im jesteśmy starsi, tym bardziej nasze głowy są zajęte takimi przyziemnymi, codziennymi sprawami i trochę zapominamy o tym, co się dookoła nas dzieje. Tymczasem te wszystkie rzeczy z różnych dziedzin, z astronomii, z biologii, czy z chemii są tak fascynujące, że życzyłabym każdemu, żeby ten naukowy świat i perspektywa zaczęły się stawać naszą nową codziennością.

Warto być ciekawym. Warto czytać. Warto interesować się jakąś dziedziną. Można sobie wybrać jakąś dowolną dziedzinę, w której po prostu będziemy zgłębiać swoją wiedzę. Uważam, że to jest niesamowicie fascynujące i niesamowicie też rozwijające dla mózgu.

Zdobywając wiedzę i poszerzając ją, bardzo ćwiczymy nasze głowy i nasze pojęcie o świecie, o tym, kim jesteśmy i jakie miejsce we Wszechświecie zajmujemy.

A wszystkim kobietom, które myślą o przyszłości w nauce, życzę zarówno wytrwałości w dążeniu do celu, jak i cieszenia się z każdego, nawet drobnego sukcesu.

Q: Czyli astronomia jest również dla kobiet?

Barbara Handzlik: Tak, zdecydowanie. Nie ma tutaj żadnych przeciwwskazań. Każdy może zadawać pytania, każdy może szukać odpowiedzi. Im bardziej się w to wejdzie, tym bardziej jest to fascynujące, mnie to daje niesamowitą satysfakcję. Życzyłabym innym, żeby też mogli to poczuć.

Szanownej Pani astronom, dziękujemy za rozmowę i życzymy dalszych sukcesów naukowych.