„Moim przesłaniem jest to, że nie płeć ma znaczenie, ale kompetencje. Niech naukę robią ludzie kompetentni, którzy są tym zainteresowani”.
dr Agnieszka Skorupa
Psycholożka związana z Instytutem Psychologii Uniwersytetu Śląskiego, gdzie prowadzi działalność naukową i dydaktyczną. Bada zachowanie człowieka w warunkach ekstremalnych oraz psychologię filmu. Kierowniczka projektu Astro Mental Health finansowanego przez Europejską Agencję Kosmiczną, poświęconego zdrowiu psychicznemu i zachowaniu astronautów podczas misji na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Członkini Komitetu Badań Polarnych Polskiej Akademii Nauk oraz uczestniczka misji IGNIS.
Środowiska ekstremalne, określane w psychologii akronimem ICE (Isolated, Confined, Extreme), to miejsca, w których człowiek nie jest w stanie przetrwać bez wsparcia zaawansowanej technologii i ścisłej współpracy z innymi.
Izolacja w małej przestrzeni jest wyzwaniem dla ludzkiej natury:
„Jesteśmy ludźmi mobilnymi, ruszającymi się, tak nasze ciała wyewoluowały, że po prostu trudno nam odnajdywać się na ograniczonych przestrzeniach”.
Fizjologia, Psychika, Relacje
Praca w stacjach polarnych oraz stacjach kosmicznych wiąże się z szeregiem obciążeń.
W kosmosie są to „mikrograwitacja” i „promieniowanie”, natomiast dla polarników „skrajnie niskie temperatury czy niedźwiedzie polarne na Spitsbergenie”. Na Antarktydzie dodatkowym obciążeniem są „wiatry i ciśnienie, które wywołują bóle głowy, co może też procentować niestety w konfliktach grupowych”.
Te warunki wpływają bezpośrednio na funkcjonowanie człowieka:
„Jak coś nas boli, to jesteśmy bardziej zrzędliwi i częściej się z kimś skonfliktujemy”.
Zaburzenia środowiskowe przekładają się też na rytm dobowy: „Mikrograwitacja po skrajne zimno: to są wyzwania fizyczne. One często procentują w zaburzenia snu… a długotrwałe zaburzenia snu mogą się przekładać na zaburzenia stanu psychicznego, na przykład depresję”.
Ważnym obciążeniem jest monotonia i izolacja: „Ludzie w ekstremalnych warunkach napotykają rutynę i powtarzalność”. Długotrwałe przebywanie w izolacji prowadzi do zmian w mózgu:
„izolacja… powoduje spadek ilości połączeń w korze czołowej i w hipokampie. Po prostu kurczy się objętość mózgu”.
Jednocześnie zmiany te są odwracalne:
„jak wracacie Państwo do środowiska bodźcującego, te połączenia regenerują się”
Proces ten wynika z neuropatyczność mózgu.
Silnym obciążeniem jest też stres i odpowiedzialność:
„To jest ogromna odpowiedzialność polecieć w imieniu całego narodu w kosmos”
oraz ograniczona możliwość pomocy: „ograniczona możliwość ewakuacji czy uzyskania pomocy medycznej”.
Warunki pracy dodatkowo pogłębia izolacja: Międzynarodowa Stacja Kosmiczna znajduje się „około czterystu dwudziestu kilometrów” od Ziemi, a niektóre stacje polarne „sześćset kilometrów od najbliższej bazy ludzkiej”.
Nawet w tak ekstremalnych warunkach ludzie funkcjonują przez długi czas, ale wiąże się to z dużym obciążeniem psychicznym i społecznym, szczególnie w warunkach ograniczonej prywatności i stałej współzależności zespołu.
„Kobieto-pustynny kontynent”: Historia Emancypacji w naukach ekstremalnych
Historia obecności kobiet w naukach ekstremalnych to droga pokonywania systemowych barier. Przez dekady Antarktyda była obszarem wykluczenia kobiet – w latach 60. i 70. określano ją jako
„kobietopustynny kontynent pokoju. Ostatni obszar bez kobiet”,
a prasowe doniesienia o pierwszych wyprawach z USA opisywano jako
„najazd kobiet na ostatnią męską twierdzę”.
Polskie badaczki (od pionierskich zimowań Anny Kołakowskiej po wyprawy Joanny Perchaluk) musiały mierzyć się z narracją, według której
„kobiety są nie na swoim miejscu, bo to mężczyzna jest odkrywcą, jest naturalnym liderem”.
Przykładem trudnej drogi do uznania kompetencji jest historia dr Sally Ride, która
„musiała pokonać tyle przeszkód. To NASA była zamknięta na kobiety w kosmosie”.
Czy płeć ma znaczenie?
Badania przywoływane przez dr Agnieszkę Skorupę pokazują, że różnice między kobietami a mężczyznami w kontekście pracy w warunkach ekstremalnych są znacznie mniejsze, niż sugerują nam to stereotypy.
- Autoselekcja: osoby aplikujące do misji polarnych stanowią specyficzną grupę o określonych predyspozycjach psychicznych – niezależnie od płci.
- Efektywność: wyniki badań prowadzonych m.in. w habitacie Lunares wskazują na brak istotnych różnic między kobietami a mężczyznami w większości analizowanych parametrów.
- Fizjologia: reakcje organizmu, w tym funkcjonowanie układu odpornościowego, są w większym stopniu determinowane przez środowisko niż przez płeć.
Bariery Społeczne
Pomimo podobnych kompetencji kobiety wciąż napotykają na bariery kulturowe i społeczne. Przejawiają się one m.in. w podwójnych standardach oceny – prośba o pomoc może być interpretowana jako brak kompetencji, podczas gdy u mężczyzn bywa postrzegana neutralnie.
Szczególnie poważnym problemem są nadużycia w warunkach izolacji. Według przywoływanych danych 72% kobiet pracujących w amerykańskim programie antarktycznym uznało molestowanie seksualne za istotny problem, a 63% kobiet w australijskich stacjach doświadczyło niestosownych komentarzy.
„Przeciekający rurociąg” (leaking pipeline)
Zjawisko to opisuje proces, w którym kobiety – mimo bardzo dobrych wyników na etapie studiów i doktoratów – stopniowo „wypadają” z systemu naukowego przed osiągnięciem najwyższych szczebli kariery. Nie chodzi więc o brak kompetencji, ale o systemowe i strukturalne czynniki, które powodują, że na kolejnych etapach kariery naukowej udział kobiet maleje.
Przyczyny tego zjawiska są wieloczynnikowe. Wpływają na nie zarówno stereotypy dotyczące ról społecznych i zawodowych, jak i organizacja pracy naukowej oraz nieformalnych zasad awansu. Praca terenowa czy kierownicza bywa nadal postrzegana jako wymagająca pełnej dyspozycyjności, długiej rozłąki z rodziną i dużej odporności fizycznej, co wciąż bywa łączone stereotypowo z mężczyznami.
Istotną rolę odgrywają także mechanizmy nieświadomych uprzedzeń w procesach decyzyjnych – osoby rekrutujące i awansujące częściej wybierają kandydatów podobnych do siebie, co w systemach historycznie zdominowanych przez mężczyzn może utrwalać istniejącą strukturę. Dochodzą do tego także różnice w dostępie do sieci kontaktów zawodowych, mentorstwa oraz nieformalne normy kulturowe w środowiskach pracy.
Dobrym przykładem pokazującym skalę tych barier jest historia Sally Ride:
„Jej nie zadano pytania, jakie fascynujące projekty naukowe będzie realizować. Ona była pytana po pierwsze – czy się rozpłacze, jak wyląduje na miedzynarodowej stacji kosmicznej ? Po drugie – jak utrzyma fryzurę?”
Ten przykład dobrze pokazuje, że problem nie dotyczy kompetencji, lecz sposobu postrzegania kobiet w rolach naukowych i eksperckich , gdzie zamiast pytań o dorobek naukowy pojawiają się pytania o emocje, wygląd czy „dopasowanie” do roli.
Kompetencja nie ma płci
Badania pokazują, że zespoły zróżnicowane pod względem płci osiągają wyższy poziom tzw. inteligencji zbiorowej. Różnorodność sprzyja także podejściu interdyscyplinarnemu, tak ważnemu w badaniach prowadzonych w środowiskach ekstremalnych.
Współczesne przykłady liderek nauki i eksploracji pokazują, że skuteczne przywództwo nie jest związane z płcią, lecz z doświadczeniem, kompetencjami i umiejętnością pracy zespołowej.
Wystąpienie dr Agniesza Skorupa zakończyła konkluzja, którą warto uczynić mottem współczesnej nauki:
„Moim przesłaniem jest to, że nie płeć ma znaczenie, ale kompetencje. Niech naukę robią ludzie kompetentni, którzy są tym zainteresowani”.
Tekst powstał na podstawie wystąpienia dr. Agnieszki Skorupy zaprezentowanego podczas konferencji „Nauka jest Kobietą” w Planetarium Śląskim w Chorzowie (14 marca 2026 r.).
Serdecznie dziękujemy Pani Doktor za wyrażenie zgody na jego publikację.



