Wywiad Akademii Kopernikańskiej z prof. Barrym Barishem 

26 października, 2026

Dnia 26 września 2026 roku w gmachu dawnej Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego mieliśmy okazję wysłuchać wykładu prof. Barry’ego C. Barisha – wybitnego amerykańskiego naukowca, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki z 2017 roku. Wystąpienie odbyło się w ramach Festiwalu Nauki w Warszawie. Profesor mówił o odkryciu fal grawitacyjnych, które otworzyło zupełnie nowe możliwości poznawania Wszechświata.

Prof. Barish jest członkiem Akademii Kopernikańskiej oraz jednym z laureatów przyznawanej przez Akademię Nagrody Kopernikańskiej. Jego wizyta w Warszawie wiązała się z inauguracją AstroCent (Międzynarodowego Instytutu Astrofizyki Cząstek Polskiej Akademii Nauk), która miała miejsce dzień wcześniej w Pałacu Staszica. Instytutem kieruje prof. Leszek Roszkowski, również członek Akademii Kopernikańskiej. Profesor Barish był wielkim zwolennikiem idei powstania w Polsce placówki poświęconej badaniu „ukrytego Wszechświata”.
Po wykładzie prof. Barry C. Barish udzielił nam wywiadu, którego treść przytaczamy poniżej:


Q:Co przychodzi Panu na myśl, gdy mówię „Kopernik”?

Prof. Barry Barish:

To on zapoczątkował nowoczesną naukę. Prawdziwa nauka – czyli opisywanie zjawisk poprzez proces poznawania świata, Wszechświata i tak dalej – rozpoczęła się wraz z Kopernikiem.
Niedługo potem pojawił się Galileusz, który pokazał nam, że należy wykonywać pomiary, aby móc coś stwierdzić. A potem mieliśmy Newtona, który nauczył nas o grawitacji, ale Kopernik był wcześniej. Był on pierwszym – nie tylko pod względem tego, co osiągnął, na przykład teorii o Ziemi krążącej wokół Słońca, lecz także ze względu na sam sposób postępowania.
To, co nazywam naukowym, zaczęło się od Kopernika.
Dlatego jest to wspaniała nazwa dla instytucji.

Q: Popierał Pan pomysł utworzenia AstroCent. Co przekonało Pana, że warto stworzyć taki instytut?

Prof. Barry Barish:

Ludzie, którzy tam są, jego (red.: prof. Roszkowskiego) współpracownicy stanowią najważniejszy element.

Ufasz osobom, które podzielają twoje poglądy i mają podobne doświadczenia; wierzysz, że zrobią coś dobrego i że mają właściwe pomysły. Zatem to ludzie są najważniejsi.

Kiedy odwiedziłem to miejsce muszę powiedzieć, że zaangażowanie i entuzjazm były oczywiste. Z czasem dostrzegli to także inni i dziś jest to oficjalnie to miejsce, które widzieliśmy przez ostatnie kilka dni. Ale ja wiedziałem to już wcześniej.

Q: Co chciałby Pan, aby AstroCent osiągnął w nadchodzących latach?

Prof. Barry Barish:

Myślę, że już osiągnął bardzo wiele, ugruntowując swoją pozycję i określając rolę, jaką może odgrywać na styku fizyki i astronomii. Chciałbym, aby odgrywał on ważną rolę w czymś podobnym do tego, w których sam uczestniczyłem.

Myślę, że jest to cel każdego z nas – uprawiać świetną naukę lub brać udział w jej tworzeniu, tak aby można było wskazać, że zarówno ty sam, jak i twoja instytucja odegraliście w tym ważną rolę.
I AstroCent uczestniczy obecnie w takich formach współpracy, w których jest to całkiem prawdopodobne.

Q: Panie Profesorze, jest Pan również członkiem Akademii Kopernikańskiej.

Prof. Barry Barish:

Tak

Q: Brał Pan udział w pierwszym Kongresie Kopernikańskim. Jak postrzega Pan rolę międzynarodowej współpracy naukowej dzisiaj, gdy wielkie odkrycia wymagają od naukowców, instytucji i technologii pracy ponad granicami państw?

Prof. Barry Barish:

Nauka sama w sobie nie zna granic. Na całym świecie korzystamy z tych samych wzorów, tych samych czasopism, ze wszystkiego tego samego. W pewnym sensie nie mamy więc żadnych granic. To tylko nasze instytucje i nasze rządy mają granice.

Myślę więc, że w pozytywnym sensie reprezentujemy sposób na to, by te granice nie stały się nieprzekraczalnymi murami.
Rozmawiamy z naszymi kolegami i koleżankami, a murów nie da się zbudować w taki sposób, by całkowicie uniemożliwić nam komunikację – choć próby ich stawiania mogą być podejmowane.

Uważam, że jedną z najwspanialszych i najbardziej wartościowych stron bycia naukowcem jest to, że – bez względu na to, gdzie jesteśmy i jakie mamy pochodzenie – zajmujemy się tą samą nauką, rozmawiamy ze sobą, wierzymy sobie nawzajem, znamy się jako ludzie i mamy te same cele.

Świat potrzebuje tego w takim stopniu, w jakim możemy pomóc w znoszeniu tych barier, które niekoniecznie wynikają ze złych intencji, lecz są konsekwencją różnych uwarunkowań społecznych.

Uważam jednak, że bariery między krajami, regionami czy czymkolwiek innym są jednym z największych problemów współczesnego społeczeństwa, a my naukowcy jesteśmy jednym z kluczy do ich przełamania.

Q: Jako naukowiec zajmujący się jednymi z najbardziej złożonych zagadnień dotyczących Wszechświata, w jaki sposób podchodzi Pan do wyzwania, jakim jest wyjaśnienie tych badań osobom spoza świata nauki?

Prof. Barry Barish:

Po pierwsze, moja żona jest psychologiem, a nie naukowcem. Jeśli ma się udane małżeństwo, rozmawia się z żoną, mam osobę, z którą mogę omówić to, z czym sam nie potrafię sobie poradzić, i myślę, że to pierwszy krok.

Mam dzieci i przyjaciół, którzy nie są naukowcami. Myślę więc, że zacząłbym od mojego życia osobistego. Poza tym kształciłem się z myślą o pracy nauczyciela i miałem taki cel. Wszystkie te doświadczenia dają mi narzędzia potrzebne do tego, by przekazywać wiedzę innym.

Q: Co Pana zdaniem jest najtrudniejsze w przekazywaniu współczesnej nauki osobom, które nie mają wykształcenia naukowego?

Prof. Barry Barish:

Myślę, że po pierwsze różni nas język. Językiem fizyki jest przecież matematyka. Trudno więc prowadzić wykłady dla szerokiego grona odbiorców bez odwoływania się do matematyki. Dużym wyzwaniem jest też używanie niewłaściwego języka, czyli języka służącego komunikacji między nami, a nie matematyki, która jest naszym językiem – to stanowi poważny problem.

Jak więc sobie z tym poradzić?

Robi się to w sposób, który nie jest do końca poprawny, ale trzeba czuć się przy tym swobodnie. Jako nauczyciel, komunikując się z kimś, kto nie zna matematyki, musisz bez oporów wyjaśniać rzeczy w sposób, który nie jest do końca poprawny, ale oddaje właściwy sens, zawiera właściwy element lub odpowiada zainteresowaniom rozmówcy i tak dalej.

Z tego powodu uczenie studentów jest łatwiejsze, ponieważ mają oni odpowiednie przygotowanie. Myślę, że prawdziwą przeszkodą jest to, że matematyka to nasz język – dopóki ludzie mają jakieś podstawy matematyki i fizyki, są w stanie to zrozumieć. W przeciwnym razie muszę próbować sprawić, by pojęli to w sposób, który nie jest w pełni precyzyjny. Wszystkie te liczby, których używam i tym podobne rzeczy, dla większości ludzi są niejasne. Albo pozostawiają ich z poczuciem braku, ponieważ czasami pełne wyjaśnienie jest po prostu niemożliwe.

Q: Ostatnie pytanie dotyczy Kongresu Kopernikańskiego – nie pierwszego, ale drugiego.

Prof. Barry Barish:

Czy to już wkrótce?

Q: Tak, w 2028 roku. Jak Pana zdaniem powinna wyglądać rola drugiego Kongresu Kopernikańskiego? I czego oczekiwałby Pan od zgromadzenia naukowców z różnych krajów, reprezentujących różne dziedziny związane z Kopernikiem?

Prof. Barry Barish:

Jako osoba z zewnątrz – to trochę zuchwałe z mojej strony. Polska ma Polską Akademię Nauk, a teraz także Akademię Kopernikańską, które są odrębnymi instytucjami. Myślę, że ta pierwsza akademia – nie znam co prawda zbyt dobrze Polskiej Akademii Nauk, jest zbudowana w inny sposób, tworzą ją osoby, które ugruntowały swoją pozycję dzięki dorobkowi zawodowemu, pełnionym funkcjom, prestiżowi etc. To nie odzwierciedla w pełni nauki. Dlatego uważam, że w nauce ważne jest istnienie takiej nowej organizacji.

Marzę o tym, by Akademia Kopernikańska była bardziej zorientowana na młodych naukowców, którzy dopiero rozwijają swoją karierę oraz na pytania, które powinniśmy stawiać w nauce. Może także powinna skupiać się na temacie powiązań między nauką a resztą społeczeństwa – są to realne kwestie, które dotyczą nas wszystkich – a nie na tym samym, czym zajmuje się tradycyjna akademia nauk.

Q: Panie Profesorze, bardzo dziękujemy za rozmowę.

Prof. Barry Barish:

Dziękuję.